Spotkaliśmy się w Sobotę 06/11/2010 o 10 na placu Bankowym, frekwencja dużo niższa niż zapowiadana… pogoda! Dość mocny deszcz nie ułatwiał sprawy. Z zapowiedzianych 10 samochodów przyjechało 7. Po oczekiwaniu na spóźnialskiego Flapa ruszyliśmy na Mini Dyno Day 2010 w kierunku Wołomina, gdzie na hamowni MAHA LPS 3000 w zakładzie Jana Zientary zaplanowane było hamowanie 'Miniaczy' na koniec sezonu 2010.
Droga zabrała jeszcze jednego uczestnika, któremu Classic odmówił posłuszeństwa niecały kilometr od celu. Diagnoza: pogoda i złośliwość pojazdu. Waldek, który 3 miesiące wcześniej zrobił kompleksowy remont silnika nie dowie się ile mocy ma jego „zdrowa seria”.
Po dłuższych bojach dojechaliśmy. Stan: 4 względnie sprawne klasyki, 2 MCS’y rocznik 2004 i 6 ciekawych wyników właścicieli oraz znajomi, którzy przyjechali innymi autami. Kuba przeprowadził pomiar testowy, pokazał nam jak czytać wykresy i jak nie dać się zrobić w jajo „sprytnym” hamownikom oraz powiedział, że być może nie uda się przetestować klasyków na 10”… tak wiemy, że mamy koła niczym quady ;)
Rozpoczęło się hamowanie naszych aut. Na pierwszy rzut poszedł czerwony MCS Piotrka, wynik bardzo przyzwoity – 181BHP i 217Nm wobec 163 i 225 seryjnie. Potem przyszedł czas na sprawdzenie klasyków. Maciek i jego niebieskie pudełko – 78.3BHP i 102Nm, sam właściciel nieco rozczarowany ale przypominam, że fabrycznie Mini 1.3 ma 63BHP i 95Nm ;) Pomiar Ninja Green’a Tomka musiał być odłożony na później gdyż auto kaprysiło i przerywało. Pozostałe klasyki Karola i Michała pokazały, że niemal seryjne wyniki, jak to w niemodyfikowanych samochodach. Udało się stestować również drugiego MCS’a który pokazał 177BHP i 214Nm. Oba Coopery S co ciekawe to 06/2004 i niemodyfikowane, więc albo BMW daje spory zapas mocy w stosunku do danych katalogowych albo trafiliśmy na fajne egzemplarze. Ostatnim naszym autem był… ponownie zielonek Tomka. Ogarnął zapłon, odpalił na pych i wjechał na rolki. Wynik dość dobry jak na auto, które ledwo odpala – 69.4BHP i 100Nm. Warto wspomnieć, że narzędzie typu Mors w tym aucie trzyma na trytytytki przewód paliwowy ;)
A na deser rodzinek! Created by PromotoR, Mini Classic, VTEC + NX! Samochód zmora dużo droższych i mocniejszych aut jak i motocyklistów :) Rozgrzewka opon (Advan 048), rozgrzewka butli NX w bagażniku i jazda… wszyscy na progi, żeby docisnąć przemocne auto do rolek. Bieg zapięty, przyspieszamy, przyspieszamy… NITRO! W życiu nie widziałem Miniaka, który tak ładnie się wkręcał! Wynik niech pozostanie tajemnicą ale jako opis powinno wystarczyć, że trzeba mieć oba jaja na swoim miejscu, żeby tym Mini-Tekiem jeździć!
Dziękujemy raz jeszcze Stacji Kontroli Pojazdów Jan Zientara (05-200 Wołomin, Szosa Jadowska 53) za udostępnienie hamowni oraz możliwość fajnego spotu. Dzięki Kuba za obsługę, wyjaśnienia, wrażenia i super atmosferę. Miniaki wracają teraz na podnośniki i zimowy wyścig zbrojeń rusza pełną parą! See ya in 2011 ;)
zdjęcia tekst - Alek Kozłowski
Adres e-mail nie zostanie upubliczniony na stronie.
Ilość komentarzy: 0