27.03.2010 odbyła się kolejna eliminacja kieleckich zawodów SuperOes. Impreza nam dobrze znana. Braliśmy w niej udział wielokrotnie wszelkiej maści Hondami. Ponieważ dawno nas tam nie było, postanowiliśmy sprawdzić się w klasie aut 4napędowych korzystając z Subaru Imprezy STI.
Dużo zmian..
Od zeszłorocznej obecności wiele się zmieniło i trzeba przyznać ze z zawodów o charakterze lokalnym, i amatorskim, zrobiły się zawody o charakterze ogólnopolskim i w pełni profesjonalnym... Do lamusa odeszły auta walczące o pozycje na 'codziennych' oponach. Czołówkę obsadzają auta dysponujące wyczynowymi slickami, które to dodatkowo są rozgrzewane przed wyjazdem na niespełna dwuminutowe 'próby'! Poziom przygotowania aut i zawodników przypomina już bardziej cykl RSMP niż dawne 'pojeżdżawki w Miedzianej'. Do pełni złudzenia brakuje jedynie wystrzałów podtrzymania turbo, ale zapewne i te pojawią się kolejnych imprezach. Czy to dobrze? Różnie... czołowi zawodnicy mogliby już na pewno konkurować jak równy z równym swoimi umiejętnościami i sprzętem na trasach prawdziwych Oes'ów, tyle, że niestety wymagało by to sporych nakładów na licencje i homologowane części, a tutaj praktycznie mamy rallycross na kategorie B ;) Turystom chcącym sprawdzić swoje cywilne auto w sportowych warunkach musi zadowolić fakt współzawodnictwa, oraz pocieszenia, ze może nie będą zamykać stawki..... Z drugiej strony jednak SuperOes stał się prawdziwym 'kryterium asów' i jeśli planujesz wziąć na poważnie udział w tym rozdaniu, zaopatrz się w komplet slików, lawetę i dużo wolnego czasu na treningi... my na pewno spróbujemy!
Javo na Imprezie..
"Jeśli chcemy się liczyć w klasyfikacji generalnej, musimy zapomnieć o klimacie pojeżdżawki i korzystania z uniwersalnego kompletu semislickow - kiedyś gwarancji dobrych czasów. Pomimo, że w tym aucie jest silnik 2.0, znany ze słabego 'dołu' i reakcji na gaz, to muszę przyznać ze nie odczuwałem braków w mocy... może jedynie w podjeździe leśnym nie pogardziłbym dodatkowym 'strzałem' (haha!) . Zdecydowanie natomiast brakowało mi trakcji w każdym możliwym momencie próby. Byłem tego w pełni świadomy przyjeżdżając na 'Potenzach' licząc, że przyczepność nie będzie jedynie moim zmartwieniem, w tej kwestii bardzo się pomyliłem". Jednak dobra guma to teraz podstawa, dlatego następny Superoes atakuje na slicku"
Przejazdy Staszka można obejrzeć tutaj:
Następna eliminacja już 24.04.2010.
Adres e-mail nie zostanie upubliczniony na stronie.
Ilość komentarzy: 0