Tuning MINI Cooper'a S R56 - początki

dodano: 31 January 2010, 0:59

Do naszej oferty w tym roku chcemy wprowadzić pakiet modyfikacji dla najnowszego MINI Cooper'a S (R56). Obecnie najmniejsze BMW posiada doładowany silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa, zmiennymi fazami rozrządu, oraz dwukanałową turbosprężarką. Silnik ten okrzyknięty przydomkiem 'prince' powstał przy współpracy BMW z koncernem PSA i można go również odnaleźć w modelu Peugeot 207 RC. Ma on sporo takich smaczków jak: wyłączana pompa wody w celu szybszego osiągania temperatury, bezodpływowa pompa oleju o zmiennym wydatku, która pobiera mniej mocy silnika, oraz system odzyskiwania energii (brzmi jak KERS haha), który steruję alternatorem tak, by ładował głównie podczas hamowania silnikiem. Z głębszych tematów występuje wał o zmiennej sztywności, co eliminuje konieczność używania koła pasowego z "balancerem", oraz pompa próżniowa (jak w dieslu) który przyśpiesza reakcję serwa hamulcowego i dodatkowo genialnie steruje zaworem spalinowym turbosprężarki - brawo! Dla MINI - BMW przygotowało specjalnie zaprojektowaną 6cio biegową skrzynie, natomiast 'francuz' otrzymał 5cio biegowego manuala rodzimej produkcji. Ze wszelkich publikacji na temat współpracy obu producentów można wysnuć wniosek, że tak jak Peugeot często nawiązuje do współpracy z BMW, tak ten drugi rzadko o tym fakcie wspomina.. dziwne? Inną ciekawostką jest fakt deklarowanej mocy maksymalnej. Silnik jest homologowany na 175KM i 240Nm (260Nm przy overboost), często jednak można przeczytać w sieci, że silnik w MINI dość wyraźnie przekracza tą deklarowaną wartość w przeciwieństwie do 207mki. Oczywiście wiele osób przypisuje lepsze osiągi ciaśniej zestopniowanej '6cio biegówce' w Cooperze, co by tłumaczyło wszystko poza faktem dołączanych wykresów mocy...

W naszym MINI 'pękło' już 500kilometrów ze wstępnego docierania, więc pomyślałem, że z tej okazji należałoby się udać na rolki naszej hamowni w celu weryfikacji coponiektórych faktów.




Auto w 100% seryjne zatankowane pb95. Taka moc to już chyba reguła w R56 na Świecie, wciąż się zastanawiam dlaczego BMW deklaruje 175KM dla tego silnika...


Hamownia z której korzystamy ma fajną opcje, że podłączona pod gniazdo OBD w aucie loguje i wyświetla parametry, które nas interesują. Wybrałem temperaturę w dolocie po intercoolerze, oraz doładowanie już w kolektorze ssącym.





Jak widać, coś musi być na rzeczy w publikacjach na temat wydajności intercoolera, gdyż przy temperaturze otoczenia poniżej 10st (potężny nawiew prosto z dachu + dmuchawa na cały front auta) temperatura podczas 20sekundowego pomiaru 'leci' w kierunku 40st i wcale się nie
stabilizuje. W kolejnych pomiarach, będzie coraz gorzej. 

Przy okazji sprawdziłem jak działa deklarowany overboost - i faktycznie, przy energicznym wciśnięciu pedału gazu, przez parę sekund lub też do uzyskania pewnych obrotów (muszę to jeszcze sprawdzić wydłużając pomiar) doładowanie wzrasta o 0.15b z 0.6 do 0.75b i generuje dodatkowe 15Nm w ładnym szerokim zakresie.






W ofercie na całym świecie są oferowane przeróżne układy dolotowe do turbo, airboxy, rurki, stożki. Chciałem tak 'na szybko' sprawdzić, czy seryjna konstrukcja jest faktycznie jakimś ograniczeniem dla tego silnika. Na początek otworzyliśmy obudowę, by sprawdzić czy jakąkolwiek restrykcję wprowadza seryjny filtr powietrza i dolna część airbox'a z dolotem do lampy.



Jak widać na poniższym wykresie, moc max podskoczyła o 3KM i odrobinę wypłaszczył się moment obrotowy w dolnym zakresie. Temperatura w dolocie to już 43stopnie i dalej rośnie. Przy 7,5st otoczenia i 0,8bara doładowania to lekka przesada.



Nie było gorzej, więc do następnego pomiaru zdemontowaliśmy górną część obudowy w której jest pewnego rodzaju kierownica powietrza i zostawiliśmy samą gumową rurę do sprężarki.





Jak widać w samym szczycie straciliśmy parę nieistotnych w przyspieszaniu tym autem koni, natomiast od 2500 do 4200obr widać już na wykresie oddzielenie się wykresu momentu obrotowego od wcześniejszych pomiarów. W tej chwili jest już 273Nm

Kolejna zmiana to całkowity demontaż dolotu



Jak widać na poniższym wykresie taka modyfikacja już ciągnie nam przebieg w dół. Moc maksymalna bez zmian, ale między 3500 a 5000obr mamy już mniej momentu jak na oryginalnej rurze. Dodatkowo wlot ciepłego powietrza zza chłodnicy do sprężarki + seryjny intercooler powoduje 46st w przed kolektorem... a to przecież ciągle otwarta maska. Strach pomyśleć co się będzie działo w lato lub przy wyższym doładowaniu. 





Cały czas monitorowaliśmy skład mieszanki, oraz kąt zapłonu. Wychodzi na to, że jest jednak spory potencjał w elektronice - zamierzamy go wykorzystać! 

Reasumując sam dolot wiele nie zmieni, więc wiele internetowych 'historii' można traktować z przymrużeniem oka, a biorąc jeszcze pod uwagę, że większość aftermarketowych rozwiązań dostarczy do sprężarki wiele cieplejsze powietrze to myślę, że podczas jazdy w lato tę modyfikacje można pominąć...

W przyszłym etapie przetestuje "prince'a" pod kątem wymiany fragmentów układu wydechowego.

Stay tuned @ PromotoR!

JJ

Ilość komentarzy: 2

mini cooper 28 February 2010, 18:54
Comment Arrow

ja jezdze r56 juz 2,5 roku fajne w nim jest to ze od kiedy mam ten samochod to spalanie nawet przy dynamicznej jezdzie nigdy mi jeszcze nie przekroczylo 9l , ostanio na trasie warszawa-lodz-warszawa bylo 8,5l a krecilem go ciagle do max obrotow :)

miniacpl 28 February 2010, 23:47
Comment Arrow

Takie są właśnie uroki nowych technologii. U mnie też stabilne 8.5l w mieście i bez "przebacz" :) Jeszcze ciekawsze jest to, że facelifting nowej eSki 2010 obejmie również technologie valvetronic z obecnego Cooper'a i spalanie ma być jeszcze o 1l mniejsze!

Dodaj komentarz:

Adres e-mail nie zostanie upubliczniony na stronie.